Jan Makarewicz pracuje w Zbąszynku od 1 czerwca 1988 roku. Na jego oczach zmieniał się urząd i miasto.
Moja praca w Urzędzie Miejskim w Zbąszynku trwa już od ponad 35 lat, co gdyby odnieść do 100-lecia Zbąszynka, stanowi ponad 30% czasu istnienia miasta, a więc całkiem sporo.
1 czerwca 1988 roku, był pierwszym dniem mojej pracy w ówczesnym Urzędzie Miasta i Gminy w Zbąszynku. Praca w Urzędzie na stanowisku ds. dróg gminnych nie była przeze mnie w żaden sposób planowana, ani wyczekiwana. Była kompletnym zaskoczeniem i jako praca w urzędzie początkowo niezbyt mi się podobała. Ze względów finansowych, a przede wszystkim jako sama praca przy „papierkach”. Początkowo więc nie miałem zbyt dalekosiężnych planów związanych z Urzędem. Do pracy przyjmował mnie ówczesny Naczelnik Miasta i Gminy Zbąszynek p. Zdzisław Nowacki. Sekretarzem Urzędu był p. Józef Olender, a moją bezpośrednią przełożoną była p. Izabela Furman – Kierownik referatu. W 1988 roku mieliśmy maszyny do pisania w każdym biurze, w niektórych biurach były też elektryczne maszyny, na których pisało się zdecydowanie lżej, bo nie bolały palce od uderzeń w klawisze. W Urzędzie był jeden telefax, no i telefony. Rozmowy zewnętrzne łączone były przez ręczną miejską centralę telefoniczną. Czasami na połączenie z Zieloną Górą, czy innymi miejscowościami trzeba było czekać po kilka godzin. Pierwsze komputery pojawiły się na stanowiskach pracy ds. podatków i komunikacji. Z tego co pamiętam były to łącznie trzy komputery. Do komputerów podłączone były niezniszczalne (i bardzo głośne) drukarki igłowe „OKI”
Każdy urzędnik miał obowiązek aktualizowania swojej wiedzy prawnej poprzez czytanie „puszczanych” obiegiem aktualnych dzienników ustaw, monitorów polskich i dzienników urzędowych województwa. Podpisane przez pracowników listy wracały do Sekretarza i były dowodem na zapoznanie się danego urzędnika ze zmianami w przepisach. Obecnie wersja papierowa ww. dokumentów została zastąpiona programem komputerowym, w którym mamy całe nasze prawodawstwo z całą historią jego zmian. Kilkoma kliknięciami jesteśmy w stanie odszukać aktualny przepis prawa i zastosować w razie potrzeby. Jest to jeden z przykładów wielkiej, pozytywnej zmiany sposobu pracy urzędnika.
Na początku lat 90-tych pojawiła się w naszym Urzędzie pierwsza kserokopiarka firmy „Mita”, a potem była kolejna firmy „Canon”. Po latach powielaczy, pisania na maszynie w dwóch, trzech, a czasem nawet w czterech egzemplarzach, można było wreszcie dowolnie kopiować dokumenty… Zasady korzystania polegały na tym, że za obsługę danego sprzętu odpowiedzialny był konkretny pracownik, którego obowiązkiem było wpisywanie kto, kiedy i ile kopii wykonał. Z czasem pojawiło się więcej komputerów, do których podłączaliśmy drukarki początkowo atramentowe (HP670). Poprawiła się zdecydowanie jakość wydruku pism, no i bezcenne – możliwość korygowania tekstu w komputerze przed wydrukiem. Choć pierwsze monitory nie były doskonałe i po kilku godzinach pracy bolały oczy, to mimo wszystko był to niewątpliwie „kamień milowy” w poprawie komfortu pracy urzędników. Do lamusa odeszły kalki i karteczki korekcyjne – niezbędne przy pisaniu na maszynach. Pierwsza sieć komputerowa, budowana we własnym zakresie połączyła ze sobą komputery Burmistrza, Sekretarza, sekretariat, Skarbnika i stanowisko ds. promocji. Pierwsza strona internetowa Zbąszynka budowana we własnym zakresie, przy technicznym wsparciu i wielkim udziale praktykanta z byłej ZST w Zbąszynku, którą uruchomiliśmy w 2000 roku. Rok 2000, czyli przełom wieków był wielką niewiadomą dla komputerów i systemów. Pojawiła się informacja, że niektóre komputery nie poradzą sobie ze zmianą roku na 2000 i w związku z tym firmy komputerowe rekomendowały wykonanie audytów systemów komputerowych w celu ewentualnego wykluczenia utraty danych. Po czasie sprawa okazała się „fejkiem”, bo żaden z naszych komputerów nie odmówił pracy w związku ze zmianą daty.
W 1999 roku awansowałem na samodzielne stanowisko pracy ds. kultury, oświaty i promocji. Pojawiły się nowe materiały promocyjne w postaci folderka, widokówek dedykowanych każdej miejscowości na terenie naszej Gminy. Rozwój strony internetowej i kolejne jej edycje. Rok 2001 to także biuletyn informacji publicznej i nowe obowiązki dla gmin odnośnie publikowania tam różnych informacji. W 2004 roku, ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu Burmistrz Zbąszynka Wiesław Czyczerski zaproponował mi objęcie z dniem 1 kwietnia stanowiska Sekretarza Gminy. Początkowo było to „p.o.” Sekretarza Gminy, a od 1 września 2004 roku uchwałą Rady Miejskiej w Zbąszynku z dnia 26 sierpnia 2004 r. oficjalnie zostałem powołany na Sekretarza Gminy Zbąszynek. Zastąpiłem na tym stanowisku p. Zdzisława Nowackiego, który Sekretarzem Gminy był od 1994 roku. W roku 2004 p. Zdzisław Nowacki przeszedł na zasłużoną emeryturę. Kiedy po raz pierwszy wszedłem do gabinetu Sekretarza na biurku leżała odręcznie napisana kartka: „Panie Sekretarzu biurko do Pana dyspozycji. Z poważaniem Z. Nowacki” Zdałem sobie wtedy sprawę, że oto właśnie następuje zmiana pokoleń.
W 2006 roku uruchomiony został pierwszy w naszym Urzędzie serwer baz danych, do którego podłączone zostały głównie komputery księgowości. Również w 2006 roku zakupiliśmy pierwszą cyfrową centralkę telefoniczną. W 2008 roku zakupiliśmy pierwszy podpis elektroniczny, który miał służyć do podpisywania dokumentów elektronicznych. Podpis taki posiadali Burmistrz Zbąszynka, Sekretarz Gminy i Skarbnik Gminy. Był to również bardzo wielki krok w procesie zmian funkcjonowania naszego urzędu. Kolejne lata pokazały jak wielką wygodą jest posiadanie kwalifikowanego podpisu elektronicznego. 2010 rok to pierwszy numer naszej lokalnej gazety „Zbąszynecki Kwartalnik”, którą wydajemy do dziś i której mam zaszczyt być redaktorem od samego początku. Kwartalnik powstał z potrzeby informowania naszych mieszkańców o wydarzeniach z minionego kwartału, po drugie z potrzeby dotarcia z informacją do tej części naszego społeczeństwa, która nie korzysta z internetu, lub która po prostu woli wersję papierową informacji gminnych. Jednym z ważniejszych powodów było również to, że chcieliśmy aby informacje tam zamieszczane stanowiły swoistą lokalną kronikę z wydarzeń inwestycyjnych, kulturalnych, sportowych, oświatowych i wielu innych. Dziś po kilkunastu latach stwierdzam, że lata 2010 – 2023 to najlepiej opisane lata w naszej historii, właśnie dzięki „Zbąszyneckiemu Kwartalnikowi”. Z tego miejsca dziękuję wszystkim, którzy tworzyli i nadal tworzą treści do naszej lokalnej Gazety, zapisując tym samym kolejne strony naszej gminnej historii. Rok 2010 to także kolejna nowa forma prezentacji informacji o Gminie, czyli Zbąszynecka Telewizja Internetowa. W marcu 2010 roku tymi słowami rozpoczęliśmy nową jakość w naszej polityce informacyjnej:
„Szanowni Państwo,
Gmina Zbąszynek rozwija się w bardzo szybkim tempie. Informacja jest ważnym elementem komunikowania się ze społeczeństwem. W związku z tym rozpoczynamy prezentację wiadomości samorządowych poprzez internet. Projekt pod nazwą Zbąszynecka Telewizja Internetowa nadawany będzie raz w miesiącu. Materiały przygotowywane będą przez pracowników Urzędu Miejskiego. W związku z tym, że nie jesteśmy zawodowymi dziennikarzami, prosimy o wyrozumiałość. W naszym serwisie informacyjnym postaramy się prezentować Państwu najważniejsze informacje z życia Gminy Zbąszynek, o tym co zrobiliśmy, co robimy, a także co zamierzamy zrobić. Mamy nadzieję, że taka forma przekazywania informacji spodoba się naszym odbiorcom. Wiadomości dostępne będą w serwisie internetowym: www.zbaszynek.pl
Zapraszamy!”
Od samego początku filmy informacyjne publikowaliśmy na naszym kanale pod nazwą: „ZTVi Zbąszynek” na stronie www.youtube.com. Do dziś znajdują się tam wszystkie nasze filmiki. Zapraszam do korzystania. Rozwój internetu sprawił, że wszystko co robimy współcześnie opiera się na pracy poprzez sieć. Wyszukiwanie i przygotowywanie dokumentów jest obecnie o wiele łatwiejsze. Analiza przykładów, rozstrzygnięć, wyroków sądów administracyjnych, wszystko to sprawia, że możemy szybciej i lepiej przygotowywać nasze własne dokumenty. Obecnie praca urzędnika, jakkolwiek technicznie inna, to co do zasady jest bardzo podobna do tej z początków mojego zatrudnienia. Cały czas mamy kontakt z dokumentami, z przepisami prawa, no i z petentami, których różne sprawy załatwiamy. Na przestrzeni lat staramy się nadążać za zmianami technicznymi. Dostosowujemy nasze miejsca pracy możliwie najlepiej do potrzeb i komfortu naszych petentów. Zakres działań urzędników jest bardzo szeroki, jesteśmy pomocą w realizacji polityki kreowanej przez Burmistrza Zbąszynka i Radę Miejską. Robimy wszystko aby Urząd Miejski w Zbąszynku, kojarzył się naszym mieszkańcom z miejscem gdzie mogą załatwiać swoje bieżące sprawy administracyjne, a także uzyskać pomoc.
Minione moje 35 lat w administracji postrzegam jako czas dużych zmian, zwłaszcza w technicznym sposobie pracy urzędników. Praca w Urzędzie okazała się być ciągłą nauką i wdrażaniem pojawiających się nowych zadań nakładanych na nas przez często zmieniające się przepisy prawa. Czas w Urzędzie Miejskim w Zbąszynku płynie bardzo szybko, cieszyłem kiedy byłem jednym z najmłodszych pracowników. Na starsze koleżanki i kolegów patrzyłem z szacunkiem i podziwem za wiedzę i doświadczenie jakie posiadali. Dziś wielu z nich jest już na zasłużonych emeryturach i obecne nasze narzędzia pracy, np. programy, czy urządzenia z pewnością sprawiłyby im trudności w użytkowaniu. Na pojawiających się młodych pracowników patrzę z nadzieją, że podobnie jak my, a może i lepiej poradzą sobie z ciągłymi zmianami oraz, że właściwie zrozumieją jaka jest rola urzędnika samorządowego we współczesnym urzędzie.
źródło:
Zbąszynek. Historia miasta i jego mieszkańców, J. Makarewicz, Wspomnienia ze Zbąszynka, Zbąszynek 2024
Foto:
Jan Makarewicz, Zbąszynecki Ośrodek Kultury, 2025