Zawsze podobała mi się zieleń w Zbąszynku. Z dawnych czasów oprócz pracy z sentymentem wspominam grę w brydża. Co tydzień w poniedziałek graliśmy w brydża sportowego. Lekarz Marian Grzesiak dojeżdżał do przychodni miejskiej z Międzyrzecza. Był moim partnerem w brydża. Grał jeszcze m.in. Andrzej Szałkowski – aptekarz na ul. klubowej (później prowadziła to pani Klekot) – założyciel, Edward Kulus, Edward Dąbrowski, Walerian Dziurla, Marian Dziurla (syn). Jeździliśmy nawet na rozgrywki kolejowe. Z osób znanych w Zbąszynku w tamtym czasie dobrze wspominam jeszcze Stanisława Brdysia – który był radnym wojewódzkim i zorganizował cement na budowę salki katechetycznej. Oczywiście Tomasza Kotkowiaka, bez którego nie byłoby regionu kozła i Bruna Biegałę – to był taki spokojny, skromny człowiek, który dużo spraw załatwiał.
źródło:
Zbąszynek. Historia miasta i jego mieszkańców, M. Dobak, Wspomnienia ze Zbąszynka, Zbąszynek 2024
Foto:
Marian Dobak, Kronika Domu Kultury Kolejarz