1975 - Ogrodnictwo PKP

Pisząc o ogródkach działkowych koniecznie należy wspomnieć Edwarda Baranowskiego (1912-1994). Ogrodnik z zamiłowania, który przybył do Zbąszynka z Inowrocławia. Pracował na węźle PKP Zbąszynek (podobno już przyjeżdżając do Zbąszynka przywiózł w plecaku sadzonki kwiatów). Tutaj urodził mu się syn. Był założycielem pierwszego Ogrodnictwa Kolejowego, mieszczącego się przy ul. PCK. Zagospodarował teren 0,5 ha ziemi, z czego ponad 900 m2 zajmowała szklarnia. Pracownicy ogrodnictwa odpowiadali za nasadzenia kwiatów na wszystkich stacjach od Opalenicy do granicy państwowej. Najbardziej spektakularnym był zegar kwiatowy (słoneczny), ułożony na peronie nr 2 w Zbąszynku, który przetrwał do lat 70. To także Edward Baranowski stał za sprowadzeniem do Zbąszynka dwóch wagonów drzew i krzewów owocowych, rozdanych mieszkańcom do nasadzeń przy domach i na terenie ROD „Kolejarz”. Został odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. W wywiadzie dla Gazety Lubuskiej mówił: Każdy ogrodnik ma różne swoje tajemnice, w których posiadanie wszedł o wielu latach pracy i doświadczeń. Dobre wyniki w ogrodnictwie osiąga się po prostu przez zamiłowanie do pracy. Kto swoje obowiązki traktuje jak dopust, nigdy do niczego nie dojdzie. Ogrodnictwo kolejowe w Zbąszynku ma w swoim dorobku – pisała Gazeta Lubuska – goździki aż o 15 barwach! Niektóre egzemplarze tych kwiatów zaliczyć można do unikatów[1]. Współcześni mieszkańcy nadal wspominają pana Baranowskiego. Na forum internetowym Domu Kultury w Zbąszynku można znaleźć wpisy: Pan Baranowski, to był bardzo pracowity człowiek, u niego wszystko było zawsze zaplanowane i na medal. Zbąszynek był cały w kwiatach (…) niesamowity ogrodnik, bardzo dbał o to nasze miasto! – napisała pani Estera Radkiewicz. Ten napis ZBĄSZYNEK, zegar i data z kwiatów na II peronie zawsze będą mi się kojarzyć z panem Baranowskim. Przez wiele lat codziennie przechodziłem koło „jego” ogrodnictwa w drodze do szkoły – wspomina pan Marian Dawidowski. Całe dzieciństwo spędziłam w Ogrodnictwie z dziadkiem. Przemiłe wspomnienia. Zbąszynek tonął w kwiatach i roślinach. Zaopatrywał każdy Dzień Kobiet – napisała pani Anna Cymerys. Jak widać efektywna praca na rzecz społeczności pozostaje we wdzięcznej pamięci mieszkańców na kolejne lata.

[1] W kolejowym ogrodnictwie, „Gazeta Lubuska” 1975.

źródło:
Zbąszynek. Historia miasta i jego mieszkańców, Zbąszynek 2024

foto:
zdjęcia przedstawiają sylwetkę Edwarda Baranowskiego oraz zdjęcia Ogrodnictwa przy ul. PCK, archiwum prywatne E. Baranowskiego, lata 70 XX w.

Przejdź do treści