Mieszkam w Zbąszynku od urodzenia, tata pracował na kolei a mama w słynnym bufecie na peronie 2. Wspominam z sentymentem ludzi z którymi miałem kontakt w dzieciństwie. Panią Annę Nycz – kierowniczkę przedszkola przy kościele, panią intendentkę Wiemann i panie z Kuchni, panią Chuda i panią Marię Cholewę. W „małej szkole” moją wychowawczynią była pani Aleksandra Kucera, a w „dużej” pani Dobromiła Kasperczak – nauczycielka historii i języka polskiego, którą zapamiętałem z ciekawych lekcji. Obok niej w pamięci pozostał nauczyciel matematyki, Pan Jan Fujak. Pamięta też że na placu Wolności stało kiedyś 5 dębów. W 1966 roku zakopano tam kapsułę czasu, a dęby sadzili m.in. pan Marut, p. Kasperczak i pan Józef Brych. W szkole kolejowej dyrektorem był pan Stefan Tymper a po nim Tamara Krzesińska. Po skończonej szkole najpierw był elektormonterem a potem pomocnikiem maszynisty i maszynistą. Niestety w 1997 roku Zbąszynek został „wchłonięty” przez Czerwieńsk i to było największe rozczarowanie.
źródło:
Zbąszynek. Historia miasta i jego mieszkańców, Z. Peczyński, Wspomnienia ze Zbąszynka, Zbąszynek 2024
Foto: